sobota, 12 października 2013

47


Serniczki z patelni nadziane czekoladą(gorzką i milką daim), polane jogurtem naturalnym z nektarynką; kawa

Z serii nie wygląda, ale smakuje.
Musicie wybaczyć mi ich wygląda. Sama robiłam je pierwszy raz, kiedyś babcia, była szefowa kuchni w przedszkolu, mi pomogła, więc wtedy były ładne.
Tam, gdzie była milka to ten karmel tak fajnie chrupał <3
Wpis dopiero teraz, bo byłam najpierw na mieście z mamą i bratem.

Miłego weekendu!

7 komentarzy:

  1. Według mnie wyglądają uroczo, a to czekoladowe nadzienie musiało być ekstra! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają fajnie :) Właśnie uroczo :) Następne będą piękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nadziewane serniczki to jedna z najlepszych rzeczy jaką zna świat!

    OdpowiedzUsuń
  4. przecież świetnie wyglądają ;) a jak musiały smakować, mmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to nie wyglądają ?! Są cudowne! I najważniejsze, że smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie wygląda i to bardzo, chętnie bym spróbowała :)
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń