poniedziałek, 23 września 2013

28


Kasza manna, a'la pseudo czeko-śliwka z nektaryną i ricottą; kawa
czemu pseudo? Bo genialna ja, zamiast się upewnić, czy wszystko mam, to jak przyszedł czas dodawania kakao, otwieram szafkę, a tam brak kakao. A że musiałam się spieszyć, to dodałam budyń czekoladowy. Było też dooobre :D
Potem sobie przypomniałam, że kakao było jeszcze gdzie indziej...

I chyba mnie choróbsko bierze...
Kicham, gardło pobolewa, nos zatkany lekko.
Od dziś wprowadzam w życie zasadę "5-6 posiłków dziennie".
Bo ostatnio było ich nawet i 10... jak nie więcej xD
Powodzenia sobie życzę...

Miłego dnia! :)

9 komentarzy:

  1. U mnie też dziś czeko-śliwka! Z budyniem też pewnie smaczna wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, pychotka :) mnie też choroba bierze...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie daj się chorobie! :)
    Hmm pyszna manna <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ważne, że smaczna była :D
    Zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy chorują! Muszę kupić ricottę, dawno nie jadłam, a z czekośliwką musiała komponować się wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ohohoho, nie poddasz się! nie wolno Ci nawet brać takiej ewentualności pod uwagę :) oj, skąd ja znam taki chaos :> a 5 gratuluję! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wiem jak to jest kiedy się je 10 posiłków dziennie, bo sama też ciągle coś podjadam :D Zawsze staram się ograniczyć, ale pyszności z lodówki wzywają! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jena :) jak ja dawno nie jadłam kaszki :)

    OdpowiedzUsuń